„Nie rób scen” — usłyszałam od własnej matki, gdy uciekłam z dziećmi przed mężem
Wybiegłam z domu z dwójką dzieci i jedną torbą, bo tej nocy zrozumiałam, że kolejnego wybuchu Marcina możemy już nie przetrwać. Najbardziej zabolało mnie jednak to, co usłyszałam później od swoich rodziców… 💔🏃♀️👧🧒 Przeczytaj poniżej, jak znalazłam pomoc, kiedy wydawało mi się, że nie mam już dokąd pójść.