Zakochałam się w wieku 62 lat. Podsłuchałam rozmowę, która zmieniła wszystko.
W wieku 62 lat zakochałam się w Wiktorze, wierząc, że jeszcze mogę być szczęśliwa. Przypadkiem podsłuchałam jego rozmowę z siostrą i moje życie wywróciło się do góry nogami. Teraz zastanawiam się, czy miłość w tym wieku to naiwność, czy ostatnia szansa na szczęście.