Niechciane spotkanie nad brzegiem: uciekłam z Warszawy na Podlasie, a przeszłość i tak znalazła mnie na plaży
Uciekłam z Warszawy na Podlasie, żeby wreszcie oddychać i nie bać się własnych myśli. Myślałam, że cisza wsi uleczy wszystko, ale jedno spotkanie na piaszczystym brzegu rzeki rozdarło mój spokój jak papier. Teraz muszę zdecydować, czy dalej udawać, że nic się nie stało, czy w końcu powiedzieć prawdę — sobie, mężowi i córce.