Mój dom, moja cisza – a teraz codzienny koszmar
Moje życie wywróciło się do góry nogami, gdy mój syn, Gabor, wprowadził się do mnie z nową żoną i jej dwójką dzieci. Każdy dzień to walka o przetrwanie, o odrobinę szacunku i o własną godność. Czasem zastanawiam się, jak długo można wytrzymać, gdy we własnym domu stajesz się niewidzialny.