„Mamo, to tylko dwa miesiące” — a ja zostałam sama z ich całym latem
W pierwszym dniu wakacji usłyszałam w przedpokoju słowa, które zabolały bardziej niż ból kręgosłupa: „Mamo, dasz radę, to tylko dwa miesiące”. Zostałam z dwójką wnuków, z ich apetytem, nudą i wymaganiami, i z moją emeryturą, która zaczęła znikać szybciej niż lody w upał. Każdy dzień był jak test cierpliwości i godności — między moim obowiązkiem a prawem do własnego spokoju.