Nie wyobrażałam sobie, że uratuję swoje życie, udając martwą: Wyznanie Marii Nowak o przemocy, strachu i odrodzeniu
Mam na imię Maria Nowak, mam 54 lata i moja historia zaczyna się pewnej zimowej nocy, kiedy zrozumiałam, że aby przeżyć, muszę stać się niewidzialna we własnym domu. Przez lata żyłam w cieniu przemocy ze strony męża, aż w końcu znalazłam w sobie siłę, by uciec i zacząć wszystko od nowa. To opowieść o bólu, strachu, nadziei i odrodzeniu.