„Mamo, sprzedaj dom” – czy to naprawdę twoja propozycja, Lejlo?
W deszczowe popołudnie moja córka Lejla powiedziała mi prosto w twarz, żebym sprzedała nasz rodzinny dom, bo ona i jej mąż chcą kupić mieszkanie.Zabolało mnie to jak zdrada, bo ten dom to nie ściany, tylko całe moje życie, żałoba i wysiłek, którego nikt już nie pamięta.Piszę to, bo próbuję zrozumieć, gdzie kończy się obowiązek matki, a zaczyna moja własna wolność.