Podpisać kredyt za męża czy ratować siebie?
Siedziałam w oddziale banku i patrzyłam, jak mąż przesuwa w moją stronę długopis, jakby chodziło o zwykły papierek, a nie o całe nasze życie. Jeszcze rano byłam pewna, że walczymy razem o dom i firmę, a po południu wyszło, że od miesięcy nie wiedziałam o najważniejszych rzeczach. Do teraz nie wiem, czy bardziej zdradziłam siebie, czy jego, kiedy odmówiłam podpisu.