„Moja Synowa to Prawdziwa Zmora: Zmusza Go do Wszystkich Obowiązków Domowych”
– Cześć, Aniu. Jak leci? Coś nowego?
– Cześć, Aniu. Jak leci? Coś nowego?
Sara zrobiła wszystko, aby rozbić ich małżeństwo. Gdy tylko moja synowa urodziła, zamieszkała z mamą, twierdząc, że potrzebuje pomocy. Mój syn został z niczym.
Moja matka zawsze była kontrolującą postacią w moim życiu. Nie wobec wszystkich, nie. Tylko wobec swoich dzieci. Nasz ojciec miał dobrą pracę w przeszłości, ale to nie chroniło nas przed jej dominującą naturą.
Po trzech latach randkowania mieliśmy mały, kameralny ślub. Nasze wspólne życie wydawało się idealne przez pierwsze pięć lat. Ale potem wszystko się zmieniło, gdy odkryłam jego zdradę.
Dla każdej zamężnej kobiety słaby mąż może być źródłem większości jej smutków i rozczarowań. Często mówi się, że kobieta powinna czuć silne ramię i wsparcie. Jeśli tego brakuje, miłość, bez względu na to, jak silna, w końcu zgaśnie. Szczególnie trudno jest być blisko mężczyzny, który okazuje słabość wobec swojej matki.
Moja teściowa to przebiegła kobieta, która prawie przejęła dom, który podarowali nam moi rodzice. Niestety, nie udało nam się odzyskać naszego domu, a teraz matka mojego męża wprowadziła między nas rozłam. Nawet jej własny syn nie rozumie, dlaczego tak postąpiła. Wzięliśmy ślub i
Moi rodzice zostali w mieście. Odwiedzam ich od czasu do czasu. Pewnego dnia musiałam zabrać męża do moich rodziców. Zakochał się w wsi, a jego entuzjazm stał się przytłaczający.
– Jestem na urlopie macierzyńskim, a nie darmową opiekunką. Mam wystarczająco dużo obowiązków z własnymi dziećmi i odmawiam przyjmowania odpowiedzialności za cudze. Matka powinna wychowywać swoje dziecko.
Z mężem wzięliśmy ślub pół roku temu. On ma matkę, która jest wdową, i młodszego brata, który jeszcze studiuje. Po ślubie zamieszkaliśmy z jego rodziną, ale szybko okazało się, że teściowa ma bardzo dominujący charakter. Kiedy mąż mi kupi coś, zawsze pyta: „A dla mnie?”.
Mój syn ożenił się z Emilią 10 lat temu. On ma teraz 38 lat, a ona 32. Mają pozornie szczęśliwe małżeństwo i dwoje dzieci. Nie widujemy ich często, ponieważ mieszkają daleko. Mają pracę, dom i obowiązki, co rozumiem. Niedawno odwiedziłam ich i zauważyłam pewne zmiany. Emilia wyglądała znacznie lepiej, przestała nosić piżamy w domu, zaczęła się malować i chodzić na siłownię.
Jestem mężatką od 5 lat i niedawno urodziłam syna, Eryka. Kocham mojego męża bardzo, ale zawsze miałam trudne relacje z jego matką, Anną. To, co się wydarzyło podczas ich niespodziewanego spotkania, wprawiło mnie w osłupienie.
Młoda para otrzymała dom w prezencie ślubnym. Mieszkali tam już kilka miesięcy przed ślubem, ale teraz dom jest oficjalnie na nazwisko syna. Po ślubie teściowa i synowa nie mogły się dogadać – dom niby jest ich, ale dokumenty są wciąż w toku. Co więcej, nie pozwalają nawet dodać synowej do aktu własności.