Ojciec dzwonił tylko po pieniądze. Dopiero kiedy znalazłam go na podłodze, zrozumiałam, że jeśli teraz nie postawię granic, stracę wszystko
Wbiegłam do mieszkania ojca i od razu poczułam ten znajomy zapach alkoholu, ale tym razem na podłodze leżał on — blady, bezradny, nagle mniejszy niż całe moje latami tłumione poczucie winy. Musiałam wybierać: dalej go ratować kosztem siebie i dziecka, czy wreszcie powiedzieć „dość” 😔💔👶 Zobacz poniżej, co wydarzyło się potem i czy da się jeszcze posklejać taką rodzinę.