Jak modlitwa uratowała mój spokój: Historia sąsiedzkiej obsesji i rodzinnych burz
Od miesięcy żyłam w cieniu niechcianej uwagi sąsiada, a gniew mojego męża tylko pogłębiał mój lęk. Modlitwa i wiara stały się moją jedyną ucieczką, gdy codzienność zamieniła się w pole minowe. Dziś pytam siebie: czy można znaleźć pokój tam, gdzie wszystko wydaje się stracone?