Pomocy! Moje Dzieci Kłócą Się o Moje Ciężko Zarobione Pieniądze
Po 13 latach pracy za granicą wróciłem do domu, a moje dzieci nie potrafią podzielić moich aktywów bez kłótni. Potrzebuję porady!
Po 13 latach pracy za granicą wróciłem do domu, a moje dzieci nie potrafią podzielić moich aktywów bez kłótni. Potrzebuję porady!
Piszę to w stanie skrajnej frustracji po kolejnej kłótni z moją córką. Nie mogę już tego znieść i muszę podzielić się swoją historią. Mój mąż rozumie, ale wielu naszych przyjaciół mówi: czego się spodziewałaś, twoja córka jest teraz mężatką, ma swoją rodzinę. To jej mąż dyktuje jej działania – nasz znienawidzony zięć! Jakby ją zahipnotyzował! Nasza córka
Jest trzy lata młodszy ode mnie, więc nasi rodzice zawsze go faworyzowali. Zwłaszcza tata. Szkoła była trochę łatwiejsza: przynajmniej tam mogłem uciec od ciągłych porównań.
Krewni mojego męża mieszkają w sąsiednim mieście. Postanowiliśmy ich odwiedzić. Oczywiście zadzwoniliśmy wcześniej, aby ich poinformować. Krewni mojego męża wydawali się bardzo zadowoleni.
„Poprosiłam ją, żeby zaopiekowała się moim najstarszym dzieckiem, gdy zabiorę córkę do lekarza, ale odmówiła. Wiesz, ma umówioną wizytę u fryzjera i nie chce jej odwołać.”
Szukam porady, jak poradzić sobie w sytuacji, gdy mój przyjaciel zabrał mi klucze po burzliwej kłótni.
Emilia urodziła się trzy lata przed Sarą. Jako starsza siostra zawsze pomagała i wspierała Sarę na wszelkie możliwe sposoby. Na farmie było mnóstwo do zrobienia: prace domowe, opieka nad zwierzętami i nauka. Dzieciństwo dziewcząt było dalekie od łatwego w porównaniu do ich rówieśników z miasta. Jednak to zbliżyło siostry do siebie, aż do momentu
Mieszkaliśmy w domu, który desperacko potrzebował remontu, ale problemy finansowe uniemożliwiały nam jakiekolwiek poprawki. W wieku dwudziestu lat wyszłam za mąż i opuściłam moje małe miasteczko.
Czasami jej mąż gotował. Wszystkie próby nauczenia jej gotowania kończyły się niepowodzeniem. Z czasem matka kobiety wprowadziła się do ich domu, co oznaczało początek końca.
Mój biologiczny ojciec opuścił moją mamę, gdy byłam jeszcze małym dzieckiem. Do dziesiątego roku życia nazywałam mojego ojczyma „Tatą”, nie wiedząc, że nie jest moim prawdziwym ojcem. Kiedy poznałam prawdę, wcale mnie to nie zmartwiło. Nie byłam już małą dziewczynką, więc traktowałam ojczyma tak samo jak wcześniej. Ale teraz, gdy zbliża się ślub mojej młodszej siostry, zmagam się z zazdrością i zamieszaniem związanym z zachowaniem mojego ojczyma.
Zmagam się z uczuciem bycia niepotrzebną dla moich dorosłych dzieci. Szukam rady i wsparcia od osób, które przez to przeszły.
Aby zapewnić jej możliwość studiowania, zatrudniłam najlepszych korepetytorów. Okazało się jednak, że moje poświęcenia były na próżno. Mam też drugą córkę. To jest nasza historia.