Gdy życie odwraca się plecami: Opowieść o Marii, samotnej matce z Pragi
Nazywam się Maria i pewnego styczniowego poranka moje życie rozsypało się jak porcelana na zimnej posadzce. Nie miałam nikogo prócz syna, a każdy dzień od tamtej pory był walką o godność i przyszłość. Piszę to, by pokazać, że czasem największe rany zadają ci, którzy obiecywali miłość.