Nie martw się, jeszcze nic złego się nie stało. To tylko twoja córka postanowiła żyć na własny rachunek.
Wszystko zaczęło się od niespodziewanego dzwonka do drzwi w środku zwyczajnego wieczoru. Moja córka, Ania, nagle pojawiła się w progu, a jej oczy mówiły więcej niż słowa. Ta noc zmieniła wszystko, co znałam o naszej rodzinie i o sobie samej.