Między garnkami a ciszą: Moje życie w cieniu kuchennego stołu i milczenia męża
Każdego dnia gotuję od nowa, bo mój mąż, Marek, nie tknie niczego, co nie jest świeże. Zatracam siebie w rutynie, a cisza przy stole boli bardziej niż zmęczenie rąk. Czy miłość może przetrwać, gdy zostaje tylko zapach smażonej cebuli i niewypowiedziane żale?