Powiedziałam pani Nowak, że mam dość i nie będę już jej dziewczyną na posyłki: Powinna była poprosić córkę, kiedy ta była tutaj
Od roku opiekowałam się panią Nowak, moją starszą sąsiadką, która po chorobie została przykuta do łóżka. Jej córka, Ania, mieszka w Warszawie i rzadko odwiedza matkę, tłumacząc się brakiem miejsca i obowiązkami rodzinnymi. W końcu zebrałam się na odwagę i powiedziałam pani Nowak, że nie dam już rady być jej dziewczyną na posyłki – i że powinna była poprosić córkę, kiedy ta była tutaj.