Gdy prawdziwy czarodziej wszedł do domu Babci Hani

Gdy prawdziwy czarodziej wszedł do domu Babci Hani

Skrzypnięcie drzwi przerwało ciszę i od razu poczułam, że coś w moim życiu pęka — między tym, co „trzeba”, a tym, czego pragnę. Stanęłam twarzą w twarz z kimś, kto obiecywał wolność, ale w tej samej chwili usłyszałam w głowie głosy wsi i rodziny: „Nie wolno, Hania, nie wypada”. Tego wieczoru musiałam wybrać, czy będę wierna sobie, czy temu, co ode mnie oczekują.