Pod Powierzchnią: Wyznanie Teściowej z Warszawy
Już od pierwszych chwil po wejściu do kuchni wiedziałam, że ten dzień będzie inny. Moja synowa, Agata, rzuciła we mnie spojrzeniem ostrym jak nóż, a mój syn, Michał, stał między nami – rozdarty, bezradny. To był moment, w którym całe moje życie zaczęło się walić, a ja musiałam zmierzyć się z prawdą o sobie i o rodzinie, którą tak bardzo chciałam chronić.