Jak modlitwa uratowała moją rodzinę — osobista opowieść o kryzysie i nadziei
Wszystko zaczęło się w szpitalnej poczekalni, gdzie rozpadał się mój cały świat. Dziękuję Bogu, że modlitwa dała mi siłę, gdy wydawało się, że już nic nie da się zrobić. Chcę podzielić się ze wszystkimi moją najtrudniejszą walką i tym, co sprawiło, że podniosłam się z kolan.