Synowa poprosiła, żebym nie przychodziła w niedzielę. Myślałam, że rodzina to coś więcej niż zamknięte drzwi…
Opowiadam o tym, jak jedno zdanie mojej synowej rozbiło mój świat i zmusiło mnie do przewartościowania wszystkiego, co uważałam za rodzinę. Zawsze wierzyłam, że niedziela to dzień bliskości, a teraz czuję się jak intruz we własnym życiu. Czy naprawdę można być zbyt obecnym dla swoich najbliższych?