Zatrzymali mnie, śmiejąc się… Godzinę później cała komenda klęczała na kolanach. Historia o tym, jak łatwo można ocenić człowieka po pozorach.
Zaczęło się od upokorzenia i śmiechu policjantów, którzy nie mieli pojęcia, kim jestem. Przez godzinę byłam dla nich tylko kolejną „podejrzaną”, aż prawda wyszła na jaw i świat stanął na głowie. Ta noc zmieniła nie tylko ich życie, ale i moje spojrzenie na sprawiedliwość.