Kiedy serce pęka, a wiara zostaje: mój polski szlak przez żałobę, zazdrość i przebaczenie
Widziałam go z inną w miejscu, które miało być „nasze”, i poczułam, jakby ktoś wyłączył mi oddech. Przeszłam przez tygodnie zazdrości, wstydu i gniewu, a potem przez ciszę modlitwy, rozmowy z bliskimi i trudne decyzje, które bolały bardziej niż rozstanie. To moja historia o tym, jak wiara nie zabrała mi łez, ale nauczyła mnie, co z nimi zrobić, żebym nie utonęła.