Teściowa dała mi rozwód do podpisu przy torcie. Ja zgasiłam jej 60. urodziny jednym ruchem
W dniu 60. urodzin mojej teściowej dostałam do ręki papiery rozwodowe, jakby były kolejnym prezentem do rozpakowania. W tej samej chwili postanowiłam się odegrać, bo upokorzenie miało smak szampana i cudzych spojrzeń. Moja „zemsta” wysadziła w powietrze całą imprezę — i do dziś nie wiem, czy bardziej uratowała mnie, czy ostatecznie złamała.