„Telefony Mojej Córki Znaczą Tylko Jedno: Znowu Potrzebuje Pieniędzy”
Jej telefony kiedyś przynosiły radość, ale teraz przynoszą tylko prośby o pieniądze. Gdy tylko damy jej to, czego chce, znika, nie okazując troski o mnie ani o mojego męża.
Jej telefony kiedyś przynosiły radość, ale teraz przynoszą tylko prośby o pieniądze. Gdy tylko damy jej to, czego chce, znika, nie okazując troski o mnie ani o mojego męża.
Aby zapewnić jej możliwość studiowania, zatrudniłam najlepszych korepetytorów. Okazało się jednak, że moje poświęcenia były na próżno. Mam też drugą córkę. To jest nasza historia.
Jestem niesamowicie dumna z mojej córki i uważam ją za wyjątkową osobę. Wychowałam ją sama po tym, jak jej ojciec nas opuścił, gdy była jeszcze niemowlęciem. To był trudny czas, ale udało nam się przez to przejść. Teraz wspiera mnie finansowo, ale ma jedno życzenie: nie mówić o tym jej mężowi.
Matka jest sfrustrowana nawykami wydawania pieniędzy rodziny swojego syna, zwłaszcza że mają trójkę dzieci. Mimo swojego żalu, czuje się zobowiązana, aby im pomagać finansowo.
Dość nietypowa prośba, biorąc pod uwagę, że nie mam żadnych więzi społecznych z moim bratem ani jego dziećmi i prawdopodobnie nigdy ich nie będę miał. To historia o rodzinnych oczekiwaniach i osobistych granicach.
Ale nie narzekaliśmy; wszystko było w porządku, ponieważ nie mieliśmy jeszcze dzieci i nawet ich nie planowaliśmy. Teraz, trzy lata później, mój mąż i ja stajemy przed inną rzeczywistością.
Nigdy nie myślałam, że będę żywić urazę zarówno do mojej mamy, jak i siostry. Wychowano mnie inaczej. Ale życie potoczyło się tak, że nie mogę pozbyć się poczucia niesprawiedliwości. Co powinnam zrobić w tej sytuacji? Nie potrafię podjąć decyzji sama. Wychowaliśmy się w zżytej rodzinie, ale teraz wszystko wydaje się inne.
Szukam porady, jak poradzić sobie z sytuacją, w której moja córka wstydzi się mnie z powodu mojej niemożności udzielenia wsparcia finansowego, w przeciwieństwie do jej teściów.
Ostatnio moja jedyna córka, Kasia, skarciła mnie za to, że nie daję jej pieniędzy. Problem polega na tym, że jej teściowie ciągle pomagają im finansowo. Ale jak można porównywać mnie, emerytkę, do 40-letnich biznesmenów? Urodziłam Kasię dość późno w życiu—w wieku 45 lat. Mój mąż i ja długo staraliśmy się o dziecko, ale wszystkie nasze wysiłki były na próżno, aż do momentu, gdy
Przez cztery lata cicho wspierałam mojego męża, który jest ode mnie o osiem lat starszy. Chodzi do pracy, ale nie przyczynia się finansowo do naszego gospodarstwa domowego. Marek był wcześniej żonaty i ma dziecko z tego związku. Po rozwodzie wrócił do rodziców. Kiedy zaczęliśmy się spotykać, zdałam sobie sprawę
Mój mąż ma młodszą siostrę, Zosię. Jest miłą kobietą i wyglądają prawie identycznie. Nie uważam, że jest złą osobą, ale z mojego punktu widzenia była źle wychowana. W wieku 30 lat najwyższy czas zachowywać się jak dorosły. Jednak Zosia wydaje się tego nie chcieć. W rzeczywistości, po
Pierwszy raz, gdy złożyła pozew o rozwód, byłam tylko małym dzieckiem, a mój ojciec musiał przez lata płacić alimenty. Widzieliśmy się sporadycznie, ale emocjonalne blizny były głębokie.