Zagubiony Przyjaciel

Zagubiony Przyjaciel

Weszłam do tej mieszkaliny i od razu poczułam ciepło Programu III, ale w gardle miałam kamień, bo wiedziałam, że zaraz będę musiała wybrać między lojalnością wobec przyjaciela a spokojem mojej rodziny. Wszystko pachniało PRL-em — stary „Polar”, zakopcony czajnik, dywan na ścianie — a ja słyszałam w głowie tylko jedno: „Nie mieszaj się, bo jeszcze wciągniesz nas w kłopoty”. A jednak przyszłam, bo Kamil zniknął, a ja byłam jedyną osobą, która mogła go znaleźć.