Zemsta Stasia, która nie trafiła w cel
Piszę to z drżącymi rękami, bo dziś usłyszałam od własnego męża słowa, których nie da się cofnąć. Przez siedem lat byliśmy dla ludzi „idealni”, aż jego zazdrość zamieniła dom w pole minowe. A kiedy Staś próbował mnie ukarać, uderzył nie we mnie — tylko w kogoś, kogo nigdy nie miał prawa w to wciągać.