Codziennie gotuję dla Piotra: Kiedy to będzie wystarczające?

Codziennie gotuję dla Piotra: Kiedy to będzie wystarczające?

Mam na imię Zuzanna i od lat tkwię w niekończącym się cyklu gotowania dla mojego męża Piotra, który nigdy nie chce jeść odgrzewanych potraw. Każdego dnia wstaję wcześniej, by przygotować świeże śniadanie, a po pracy pędzę do domu, by znów stanąć przy garnkach. Czuję się wyczerpana, niezrozumiana i coraz częściej zastanawiam się, czy to naprawdę życie, którego pragnęłam.

„Kup sobie ten chleb i sam sobie ugotuj!” – Moja noc, kiedy powiedziałam: dość

„Kup sobie ten chleb i sam sobie ugotuj!” – Moja noc, kiedy powiedziałam: dość

Pewnego wieczoru, gdy już nie mogłam dłużej milczeć, wykrzyczałam mężowi, że nie będę więcej sama dźwigać ciężaru domu. To był moment, który zmienił wszystko: wylały się lata tłumionych żalów i po raz pierwszy poczułam, ile siły daje postawienie granic. Moja historia to szczere wyznanie o tym, jak trudno jest walczyć o siebie w najbliższych relacjach – i jak bardzo może to wyzwolić.