Mam dziesięć córek i całe życie słyszałam, że to za mało
Stoję w kuchni, a Andrzej znowu rzuca półgłosem, że „nie ma komu nazwiska zostawić” 😔. Przez lata nosiłam w sobie wstyd, złość i winę, jakbym to ja zawiodła wszystkich dookoła 🥀. W małej miejscowości na Podkarpaciu każdy coś widzi, każdy coś dopowie, a teściowa potrafi dobić jednym spojrzeniem 😶. Najbardziej boli mnie to, że kocham swoje córki nad życie, a jednak zbyt długo milczałam, kiedy robiono z nich gorsze dzieci 💔.