Znalazłam wiadomości męża i od tamtej nocy nie wiem, czy jeszcze mam do czego wracać

Znalazłam wiadomości męża i od tamtej nocy nie wiem, czy jeszcze mam do czego wracać

Siedziałam na podłodze w kuchni z telefonem męża w ręku i czytałam wiadomości, po których zrobiło mi się słabo. Myślałam, że chodzi tylko o romans w internecie, ale z każdą godziną wychodziły rzeczy, które rozwaliły mi obraz naszego małżeństwa. Teraz próbuję zdecydować, czy da się to jeszcze poskładać, czy lepiej odejść, choć mamy razem rodzinę i całe życie poukładane pod kredyt.