Ścieżka Sary: „Nie Naciskałam na Nią, Więc Musi Sama Kierować Swoim Życiem”
Jak naprawdę dojrzała jest Sara? Tyle życia przed nią, po co ten pośpiech? I dlaczego tak szybko zakłada rodzinę? Czy ktoś posłuchał mojej rady? Nawet nie Emilka.
Jak naprawdę dojrzała jest Sara? Tyle życia przed nią, po co ten pośpiech? I dlaczego tak szybko zakłada rodzinę? Czy ktoś posłuchał mojej rady? Nawet nie Emilka.
Jako 31-letnia mama po raz pierwszy, znalazłam się w sytuacji, gdzie musiałam stawić czoła wyzwaniom macierzyństwa niemalże sama. Pomimo moich starań, by wyrazić swoje potrzeby, mój mąż szukał wsparcia u swojej rodziny, zamiast być przy mnie. Moja najbliższa przyjaciółka zasugerowała, że to ja jestem winna.
Po powrocie do domu z noworodkiem byłam przytłoczona i wyczerpana. Mój mąż, Piotr, był wspierający, ale zajęty pracą. Tęskniłam za pomocą, o której opowiadały przyjaciółki — matkami, które gotowały, sprzątały i opiekowały się dzieckiem. Ale kiedy przyjechała moja mama, jej wizja pomocy była daleka od moich oczekiwań.
Linda mieszka tuż po drugiej stronie ulicy. Jesteśmy przyjaciółkami od wielu lat. Ona wie wszystko o mnie, a ja wiem wszystko o niej. Linda ma trójkę dzieci. Wychowywała je sama, bez męża. Poświęciła swoje życie wychowaniu dzieci i nigdy nie wyszła ponownie za mąż. Jej dzieci mieszkają w różnych częściach kraju i rzadko ją odwiedzają. Linda
Moja najlepsza przyjaciółka, Ania, niedawno została mamą po raz pierwszy. Od czasów studiów byłyśmy nierozłączne, dzieląc niezliczone wspomnienia i marzenia. Zawsze wierzyłam, że nasza przyjaźń przetrwa każdą próbę. Jednak wraz z pojawieniem się jej dziecka, wszystko zaczęło się zmieniać. Ania zaczęła się izolować i zaniedbywać swoje zdrowie, co było zupełnym przeciwieństwem tej pełnej życia kobiety, którą kiedyś znałam. Nasze częste spotkania stały się odległym wspomnieniem.
Przez większość życia nie zdawałam sobie sprawy, jak różnorodne mogą być losy innych ludzi w różnych zakątkach świata. Wychowana w małym miasteczku w Polsce, żyłam według utartych schematów, nie zadając pytań o to, co mogłoby być inne. Dopiero po pięćdziesiątce zaczęłam dostrzegać, ile mnie ominęło.
Nie ma ani jednego momentu w mojej pamięci, w którym priorytetem dla niej było coś innego niż jej własna przyjemność, komfort i korzyść. Moje uczucia i potrzeby zawsze były drugorzędne.
Na początku myślałam, że to tylko moja wyobraźnia, ale z czasem zdałam sobie sprawę, że tak nie jest. Możesz myśleć, że to ja przesadzam, ale prawda jest znacznie bardziej niepokojąca.
Od pierwszego spotkania wiedziałam, że ta dziewczyna nie jest gotowa na życie małżeńskie. Nie chodziło o jej wiek, miała 24 lata. Problemem był brak odpowiedzialności. Ale mój syn tego nie rozumiał – pisze Anna. Kiedy przyprowadził ją, aby nas poznać, Kasia była bardziej zainteresowana swoim telefonem niż poznaniem nas.
Przyjaźnię się z Anią od liceum. Teraz, jako świeżo upieczona mama karmiąca piersią swoje dziecko, nie mogę nawet wyjść na kawę. Bez kontaktów towarzyskich życie wydaje się izolujące, ale w mojej głowie wciąż brzmią słowa mojej matki.
Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta… Jak bardzo się myliłam! W moich marzeniach, pragnieniach i przekonaniach. My, kobiety, jesteśmy od tego uzależnione. Kiedy zaszłam w ciążę, mój cały świat się zawalił. Ale nie miałam sobie nic do zarzucenia. Każdy wybiera swoją drogę: urodziłam bez męża, a mój były znalazł kogoś innego. Ani on, ani
Izabela ciągle musiała prosić swojego męża, Filipa, o pieniądze na podstawowe potrzeby dla siebie i ich dziecka. Mimo że Filip spełniał jej prośby, sytuacja sprawiała, że czuła się bezsilna i zależna.