"Zagubiona w Macierzyństwie: Jak Moja Najlepsza Przyjaciółka Stała się Obcą Osobą"

„Zagubiona w Macierzyństwie: Jak Moja Najlepsza Przyjaciółka Stała się Obcą Osobą”

Moja najlepsza przyjaciółka, Ania, niedawno została mamą po raz pierwszy. Od czasów studiów byłyśmy nierozłączne, dzieląc niezliczone wspomnienia i marzenia. Zawsze wierzyłam, że nasza przyjaźń przetrwa każdą próbę. Jednak wraz z pojawieniem się jej dziecka, wszystko zaczęło się zmieniać. Ania zaczęła się izolować i zaniedbywać swoje zdrowie, co było zupełnym przeciwieństwem tej pełnej życia kobiety, którą kiedyś znałam. Nasze częste spotkania stały się odległym wspomnieniem.

"Cieszę się, że nosisz moje dziecko, ale odchodzę": szepnął Gerard. Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta

„Cieszę się, że nosisz moje dziecko, ale odchodzę”: szepnął Gerard. Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta

Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta… Jak bardzo się myliłam! W moich marzeniach, pragnieniach i przekonaniach. My, kobiety, jesteśmy od tego uzależnione. Kiedy zaszłam w ciążę, mój cały świat się zawalił. Ale nie miałam sobie nic do zarzucenia. Każdy wybiera swoją drogę: urodziłam bez męża, a mój były znalazł kogoś innego. Ani on, ani

"Cieszę się, że nosisz moje dziecko, ale odchodzę": Szepnął Gerard. Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta

„Cieszę się, że nosisz moje dziecko, ale odchodzę”: Szepnął Gerard. Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta

Na zewnątrz czekała na niego młoda kobieta… Jak bardzo się myliłam! W moich marzeniach, pragnieniach i przekonaniach. My, kobiety, jesteśmy uzależnione od tego. Kiedy zaszłam w ciążę, mój cały świat się zawalił. Ale nie miałam sobie nic do zarzucenia. Każdy wybiera swoją drogę: urodziłam bez męża, a mój były znalazł kogoś innego. Ani on, ani

Po wypisie ze szpitala moi rodzice powiedzieli nam: "Nie chcemy utrzymywać kontaktu! Nie liczcie na naszą pomoc"

Po wypisie ze szpitala moi rodzice powiedzieli nam: „Nie chcemy utrzymywać kontaktu! Nie liczcie na naszą pomoc”

Jestem wykwalifikowaną pielęgniarką. W 1990 roku zaczęłam pracować w szpitalu położniczym. Po pewnym czasie poszłam na urlop macierzyński. Moja ciąża przebiegała normalnie, wszystkie badania wskazywały, że dziecko jest zdrowe, więc ja i mój mąż z niecierpliwością oczekiwaliśmy na naszą córkę. Przygotowaliśmy wszystko na jej przyjście. Nasza rodzina również oczekiwała na nowego członka i zawsze pytała